„Sępiska” wyszły z cienia! Nowa książka

„Sępiska” wyszły z cienia! Oto moja nowa książka
Ta chwila wreszcie nadeszła! Po latach tułania się po zakamarkach mojej głowy, dłubania w tekście i niezliczonych kubkach ciepłego kakao, moja najnowsza powieść „Sępiska” oficjalnie ujrzała mroczne światło księżyca. 😉 Póki, co można ją zdobyć wyłącznie w jednym miejscu: na Amazon.pl (tutaj dokładny link: https://www.amazon.pl/dp/B0GL1MMSSR) . Dopiero testuję tę formę wydawania, więc jestem ciekaw to się potoczy. 🙂
Pamiętacie może, jak kiedyś wspominałem, że niektóre pomysły biorą się z dziwnych snów (tak jak było to w przypadku obu części Horrorów na Roztoczu)? No to ta książka jest najlepszym (albo najgorszym) tego przykładem. Wszystko zaczęło się od koszmaru o sępie na dachu, który wpatrywał się we mnie tak intensywnie, że obudziłem się z poczuciem, że muszę o tym napisać. Wiadome… lata minęły od tego momentu. Wiele godzin rozmów z Marcinem, podczas których kombinowaliśmy jak mitologia sępów powinna wyglądać i funkcjonować. Potem pisanie, poprawki, poprawki, pisanie, przyjmowanie krytyki albo jej nie przyjmowanie (i okresy obrażania się na tekst). No, ale wreszcie jest!
O czym w ogóle ta książka?
W największym skrócie: to mroczna mieszanka thrillera, kryminału i horroru (w wersji dla dorosłych). Główny bohater, Daniel, ma pewien… specyficzny talent. Widzi na dachach domów dziwaczne, chuderlawe istoty, które nazywa sępy. To nadprzyrodzone bestie, które są jak żywe alarmy. Sęp na dachu = w domu wszyscy żyją. Brak sępa = stało się coś naprawdę złego, bo sęp zszedł z domu pożreć czyjąś duszę. Daniel wykorzystuje ten dar w branży nieruchomości, co prowadzi do różnych, hmm, moralnie dwuznacznych sytuacji.
Ale prawdziwa zabawa zaczyna się, gdy pewnego dnia sęp znika z jego własnego dachu. Zgodnie z logiką jego daru, ktoś w tym domu musi być martwy. Tylko że jego rodzina jest cała i zdrowa. To początek spirali paranoi, pytań bez odpowiedzi i śledztwa, które zmusza go do zakwestionowania wszystkiego, co zna.
Czego możesz się spodziewać?
Przygotowałem ponad 320 stron historii, która ma:
-
Intrygujący i (moim zdaniem) świeży koncept – bo klasyczne duchy i wampiry są fajne, ale czasem chce się czegoś innego.
-
Stopniowo rosnące napięcie – od lekkiego niepokoju „co tu się dzieje” po pełną paranoję.
-
Cyniczne tło świata biznesu – gdzie wszystko, nawet tragedia, ma swoją cenę.
-
Zwroty akcji – starałem się, żeby nie było nudno i żeby trudno było odgadnąć, co będzie dalej.
-
Przede wszystkim – historię o człowieku, który gubi grunt pod nogami i musi się odnaleźć w rzeczywistości, która przestała działać według znanych mu reguł.
Gdzie i jak możesz dostać książkę?
Póki co, „Sępiska” są dostępne tylko w jednym miejscu – jako papierowa książka na polskim Amazonie. Postanowiłem spróbować tej drogi. Można powiedzieć, że to taki mój literacki eksperyment.
👉 Link prosto do książki na Amazon.pl: https://www.amazon.pl/dp/B0GL1MMSSR
Tam znajdziecie wszystkie szczegóły: datę premiery (1 lutego 2026), dokładną liczbę stron, wagę (nie jest ciężka, obiecuję!) i oczywiście możliwość -zamówienia. Cena to 49,99 zł.
Jak wygląda? Jeszcze nie wiem, bo dopiero co zamówiłem egzemplarze autorskie… ale jak przyjdzie to być może się pochwalę. 🙂
Na koniec małe wyznanie
Pisanie tej książki było jak prowadzenie trudnej, ale fascynującej rozmowy z samym sobą. Czasem śmiesznej, często męczącej, ale zawsze szczerej. „Sępiska” to dla mnie opowieść nie tylko o potworach na dachu, ale przede wszystkim o tych, które nosimy w sobie – o lękach, wątpliwościach i tym, co robimy, gdy zawodzi nasz wewnętrzny kompas.
Jeśli masz ochotę sprawdzić, jak wyszła mi ta rozmowa, bardzo serdecznie zapraszam do lektury. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dasz szansę Danielowi i jego sępom.
A po przeczytaniu daj koniecznie znać w komentarzach/opinii na amazon, co myślisz – czy Twoim zdaniem sępy to dobry pomysł, czy może wolisz potwory w piwnicy? Wszelkie opinie (nawet te krytyczne!) są na wagę złota dla kogoś, kto całe dnie spędza, wymyślając takie historie.
Dzięki. Trzymaj się ciepło!



